Forum

Witaj Gość 

Pokaż/ukryj nagłówek

Witaj Gościu, pisanie na forum wymaga rejestracji.





Strony: [1] 2 3 4 5 6
Autor Temat:ubytek w oponie
Bruno
Pro
Posty: 162
Permalink
Post ubytek w oponie
w: February 8, 2014, 18:07
Cytuj

Po spotkaniu z krawęznikiem wyrwało mi z boku opony kawałeczek gumy wielkości paznokcia z małego palca, dziura nie jest jakoś bardzo duża, tak może na jakieś 5 milimetrów i nie robi się tam jakieś wybrzuszenie, ani nic takiego.
Czy taką sprawę można olać i jeździć spokojnie dalej, czy muszę z tym pojechać do jakiejś wulkanizacji ?

Kowal
Advanced
Posty: 92
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 8, 2014, 18:52
Cytuj

Ja bym pojechał, chociaż jeżeli do tej pory nie zrobiła się tam bula, to w zasadzie chyba uszkodzenie nie jest na tyle głębokie, żeby mógł być problem. ALE jak pojedziesz to raz że będziesz już miał spokojną głowę, a dwa że prawdopodobnie zapłacisz tylko parę złotych za nalanie w to miejsce odrobiny gumy i problem będziesz miał spokojnie z głowy.

Tak w ogóle to następnym razem postaraj się żeby nie wjeżdżać tak w krawężniku, bo uszkodzenia mogły być znacznie bardziej poważne.

Logo
Pro
Posty: 426
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 9, 2014, 08:59
Cytuj

Najłatwiej by było cokolwiek w tym temacie mądrego powiedzieć, jakbyś poszedł do samochodu, zrobił zdjęcie tego miejsca gdzie wyrwało troszkę gumy i wrzucił zdjęcie na forum, bo tak bez tego jest naprawdę trudno coś wyrokować. Fakt jest też taki, że lepiej na wszelki wypadek pojechać do warsztatu, żeby to obejrzał ktoś kto się zna na tym lepiej niż my i Ty...

Wagner
Pro
Posty: 273
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 9, 2014, 17:25
Cytuj

Każdy ubytek w oponie może się przyczynić do tego, że w trudnych warunkach ona "trzaśnie", więc lepiej nie ryzykować i nie uważać, że "nic się nie stanie". Ewentualny koszt naprawy opony to nic w porównaniu z tym, ile będzie trzeba zapłacić jeśli w wyniku uszkodzenia opony samochód wyląduje na przykład w rowie!

Granda
Pro
Posty: 217
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 10, 2014, 06:21
Cytuj

Zdjęcie zdjęciem, ale tak naprawdę będzie się liczyło na jaką głębokość został zrobiony ten ubytek, 5 milimetrów to niewiele i nie sądzę żeby przez to opona mogła być bardzo uszkodzona, ale skoro piszesz, że udało Ci się wjechać w krawężnik, to ja bym jeszcze będąc na Twoim miejscu bardzo dokładnie obejrzał felgę, bo mogło stać się tak, że opona nie została bardzo uszkodzona, ale pogiąłeś felgę od uderzenia, a to jest chyba trochę bardziej potencjalnie niebezpieczne.

Evan
Pro
Posty: 321
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 10, 2014, 14:40
Cytuj

a ja miałem taki problem, też "brakowało" mi kawałka gumy w oponie, nic sobie z tego nie zrobiłem, bo faktycznie był niewielki i nic się nie stało, opony te wyrzuciłem kiedy bieżnik na nich buł już tak starty, że się nie dałoby chyba dalej jeździć bezpiecznie.

Tyle że to była moje decyzja i moje ryzyko, zawsze musisz po prostu ocenić, czy ten ubytek jest tak mały ja Ci się wydaje. I fajnie byłoby jakbyś podrzucił to zdjęcie.

Grizzly
Pro
Posty: 156
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 11, 2014, 22:10
Cytuj

Przygody z krawężnikami to zaliczył w swojej historii kierowania samochodami chyba każdy, z mniejszym albo większym skutkiem, ale tak naprawdę moim zdaniem największy problem jest w tym, że większość niedzielnych kierowców, jak już przywali, obojętnie czy w ten krawężnik, czy w coś innego, to po prostu jedzie dalej, nie sprawdzając nawet, czy opona albo felga są uszkodzone... To jest dopiero problem, bo taka opona następnie może "strzelić" np. podczas jazdy 100 na godzinę

Logo
Pro
Posty: 426
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 12, 2014, 21:43
Cytuj

A Bruno to nam w ogóle coś napisze na temat tego co się dalej działo z rzeczoną oponą ?

Zawodowiec
Pro
Posty: 300
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 13, 2014, 12:16
Cytuj

Pewnie napisze jak znowu wejdzie na forum, nie każdy spędza w internecie każdą wolną chwilę swojego czasu, niektórzy mają jeszcze życie, mam nadzieję, że jesteś tego świadomy Logo.

Wojtek
Pro
Posty: 340
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 14, 2014, 13:08
Cytuj

Jakbym ja się chciał tak pieprzyć z każdą małą dziurką w oponie i śmigać z nią do warsztatu, żeby mi zdejmowali koło, sprawdzali, zaklejali i tak dalej, to bym chyba nic innego nie robił, a i kasy zbyt wiele pewnie bym nie miał. Mieszkam na wsi, całkiem fajnej zresztą, ale asfalt tutaj tylko z rzadka można zobaczyć w innej formie niż dziura na dziurze, gmina obiecuje remont drogi w przyszłym tysiącleciu, a ludzie są z miasta, więc wiadomo że sami z siebie nie wezmą się za jakieś klajstrowanie, bo taką mają mentalność, że każdy tylko dla siebie i już.
I jakoś daję sobie radę i nie płaczę

Dakkar
Pro
Posty: 384
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 22, 2014, 19:46
Cytuj

No to ja napiszę coś odmiennego, bo ja właśnie się "pieprzę" z każdą dziurą w oponie.
Po prostu nie po to najpierw płacę za opony zdrowo ponad 1000 złotych, żeby później musieć wymieniać dwie (bo przecież jak jedna się uszkodzi, to trzeba wymieniać obie na osi) i za to płacić. Wolę zapłacić trochę za nareperowanie opony, niż potem płakać że trzeba kupować nowe za kasę, której po prostu nie mam...

Awatar
Pro
Posty: 208
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 25, 2014, 10:12
Cytuj

Z moich doświadczeń wynika to samo, to tak jakby ktoś myślał sobie, że nie musi zajmować się małymi ogniskami rdzy, bo przecież od tego samochód się nie zepsuje, nie przestanie przecież jeździć.
A potem się dziwił, że nagle musi wydać ogromne pieniądze, jak już ruda dosłownie zaczyna mu samochód zjadać.

Mikele
Pro
Posty: 652
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: February 25, 2014, 12:57
Cytuj

Cytuj z Awatar w February 25, 2014, 10:12
Z moich doświadczeń wynika to samo, to tak jakby ktoś myślał sobie, że nie musi zajmować się małymi ogniskami rdzy, bo przecież od tego samochód się nie zepsuje, nie przestanie przecież jeździć.
A potem się dziwił, że nagle musi wydać ogromne pieniądze, jak już ruda dosłownie zaczyna mu samochód zjadać.

To troszkę nie tak...
Większość przypadków rdzy pojawia się w miejscach które są uszkodzone w jakiś sposób, na przykład tam gdzie uderzył kamyk spod kół i odprysnął lakier, na przykład ważne jest jak się porysuje drzwi, czy jak będzie jakaś mała stłuczka, żeby to szybko naprawić, bo czasem w takich miejscach nawet pod lakierem może się zacząć pojawiać rdza.

Oldman
Pro
Posty: 367
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: March 3, 2014, 07:30
Cytuj

Jak to wszystko czytam, to pomyślałem sobie, że sam nawet nie za bardzo mam pojęcie o tym, jak wyglądają moje opony :))) Zaraz chyba polecę do garażu i zajrzę czy tam z gumami wszystko w porządku, bo niby przez zimę nie miałem żadnych problemów, nie wjeżdżałem w żadne dziurki, ale co mi tam, w sumie to poświęcę jakieś 10 minut, a przynajmniej będę miał spokojną głowę.

Tetris
Pro
Posty: 155
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: March 31, 2014, 11:09
Cytuj

Ile kosztuje zalanie gumą niewielkiej dziury, takiej głębokiej na mniej niż centymetr ?

Szczwany
Pro
Posty: 186
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 3, 2014, 08:00
Cytuj

Cytuj z Tetris w March 31, 2014, 11:09
Ile kosztuje zalanie gumą niewielkiej dziury, takiej głębokiej na mniej niż centymetr ?

Jak chcesz naprawić oponę bo masz jakieś boczne uszkodzenie, to to będzie Cię kosztowało około 20 do 50 złotych, w zależności od tego, do jak dobrego (drogiego) warsztatu byś pojechał i jaką metodą będziesz chciał, żeby to było zreperowane.

Banan
Pro
Posty: 542
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 6, 2014, 19:05
Cytuj

Na taką naprawę jest dawana jakaś gwarancja ?
To raz, a druga sprawa czy to jest realna naprawa, to znaczy czy opona załatana w sposób zalania gumą jest w stanie nadal pokonać taki sam dystans jak te które nie były uszkodzone, zanim stanie się już niezdatna do używania, czy może jej okres używania będzie później już odpowiednio krótszy ?

Kammel
Pro
Posty: 107
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 7, 2014, 07:00
Cytuj

Cytuj z Banan w April 6, 2014, 19:05
Na taką naprawę jest dawana jakaś gwarancja ?
To raz, a druga sprawa czy to jest realna naprawa, to znaczy czy opona załatana w sposób zalania gumą jest w stanie nadal pokonać taki sam dystans jak te które nie były uszkodzone, zanim stanie się już niezdatna do używania, czy może jej okres używania będzie później już odpowiednio krótszy ?

Jak masz dobrze wykonaną usługę, to trwałość takiej naprawy na oponie powinna być taka, że przejeździsz na tej oponie tyle samo czasu i kilometrów, co na oponach któe nie były uszkodzone

Don Vasyl
Pro
Posty: 438
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 7, 2014, 23:00
Cytuj

Zazwyczaj zalewanie jest bardzo dobrej jakości gumą, nie ma co się martwić, że dostaniemy łatkę z byle czego. ludzie przykładają się do swojej pracy, tylko trzeba pamiętać, żeby jechać do dobrego warsztatu, dobrej wulkazniacji, a nie do pierwszej lepszej, albo byle tylko było jak najtaniej

Radecki
Pro
Posty: 381
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 9, 2014, 07:50
Cytuj

Cytuj z Don Vasyl w April 7, 2014, 23:00
Zazwyczaj zalewanie jest bardzo dobrej jakości gumą, nie ma co się martwić, że dostaniemy łatkę z byle czego. ludzie przykładają się do swojej pracy, tylko trzeba pamiętać, żeby jechać do dobrego warsztatu, dobrej wulkazniacji, a nie do pierwszej lepszej, albo byle tylko było jak najtaniej

Niekoniecznie, bo zasada jest taka sama jak w każdym przypadku:

są dobre warsztaty wulkanizacyjne, gdzie będziesz dobrze obsłużony.
a są i partacze, którzy zrobią robotę na odpie...ol, byle tylko cię jak najszybciej skasować, a jakość ich roboty może potem zostawiać wiele do życzenia...

Power
Pro
Posty: 371
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 10, 2014, 08:51
Cytuj

Akurat zalanie gumą, jeżeli tylko dziurka w oponie jest niewielka, to nie jest żadna filozofia i na pewno poradziłby sobie z tym uczeń drugiej klasy z samochodówki, a pewnie i ten z pierwszej też. Wszystkie opony zalewa się taką samą gumą, nie ma znaczenia to, czy ubytek się zrobił w oponie taniej, na przykład Dębicy Passio, czy w bardzo drogiej, na przykład w jakimś high endowym modelu Vredesteina.

Trader
Pro
Posty: 136
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 14, 2014, 16:22
Cytuj

Zalewa się małe ubytki, jeśli komuś na skutek spotkania z czymś mało fajnym na drodze, albo innym krawężnikiem, wyrwie coś więcej, to sorry, ale żaden wulkanizator nie będzie ryzykował zalewania tego gumą, bo jak opona pierdzielnie w tym samym miejscu, to może zwyczajnie pójść do więzienia, już nie wspominając o tym, że może bulić ogromne odszkodowanie...
W takiej sytuacji po prostu dwie opony z tej samej osi idą do wywałki i trzeba do nich dokupić dwie nowe.

Fantomek
Pro
Posty: 362
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: April 18, 2014, 20:54
Cytuj

A czasem i przy mniejszych uszkodzeniach, takich które da się naprawić, wulkanizator powie, że lepiej wymienić. No bo niby dlaczego ma zarobić mniej, skoro może zarobić więcej sprzedając dwie nowe opony ? :D

Dakkar
Pro
Posty: 384
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 1, 2014, 21:01
Cytuj

Wulkanizator może powiedzieć, że najlepiej wymienić, z 2 podstawowych powodów:
1. ma już upatrzone opony, które będzie próbował nam wcisnąć
2. naprawa wymaga więcej czasu niż chce mu się poświęcić/ma kaca po imprezie i powie cokolwiek, żebyśmy tylko sobie pojechali.

Najlepiej spokojnie pogadać, przekonać.

Kowal
Advanced
Posty: 92
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 7, 2014, 10:15
Cytuj

To w takim wypadku należy pojechać do takiego wulkanizatora, takiego warsztatu, który nie prowadzi jednocześnie sprzedaży opon :-> Sprawa załatwiona i wtedy na pewno na natychmiastowy zakup nowego zestawu nie będziemy naciągani.

Hydrozagad-
ka
Pro
Posty: 136
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 8, 2014, 19:36
Cytuj

Wciskanie opon takim problemem jak piszecie ? Chyba jednak nie. Proponuję najpierw przejechać się do warsztatu jakiegoś, spokojnie zobaczyć jak to się tam robi, a dopiero potem wypisywać w internecie swoje mądrości, bo to akurat nie było jakoś szczególnie mądre

JackDannie-
ls
Pro
Posty: 178
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 9, 2014, 10:07
Cytuj

Cytuj z Hydrozagadka w May 8, 2014, 19:36
Wciskanie opon takim problemem jak piszecie ? Chyba jednak nie. Proponuję najpierw przejechać się do warsztatu jakiegoś, spokojnie zobaczyć jak to się tam robi, a dopiero potem wypisywać w internecie swoje mądrości, bo to akurat nie było jakoś szczególnie mądre

No właśnie zdarza się tak, oj zdarza.
Opony to tylko część, normalką jest wymienianie niezużytych części w warsztatach przy różnych pracach, do tego z doświadczenia wiem, że czasem potrafią mechanicy oszukiwać w taki sposób, że wymieniają jakąś część nie na nówkę, za którą biorą od Ciebie pieniądze, tylko na część która jest już zużyta, bo wtedy szybciej przecież się zużyje do końca i klient szybciej będzie musiał wrócić.

Dakkar
Pro
Posty: 384
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 11, 2014, 18:17
Cytuj

A skąd wiesz kiedy naciągają, a kiedy naprawdę trzeba wymienić oponę na nową, bo uszkodzenie jest takie, że co prawda można je zalać gumą, ale nie ma żadnej gwarancji, że opona nie pęknie właśnie w tym miejscu jak się najedzie gwałtownie na coś, np. na dziurę w jezdni, bo mimo tego zalania i tak będzie ona na tyle osłabiona, że tego nie wytrzyma ?

Wagner
Pro
Posty: 273
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 12, 2014, 05:20
Cytuj

Wydaje mi się, że te mniejsze dziurki to zalepia się bezproblemowo, to są przecież chyba najczęściej wykonywane naprawy opon w wulkanizacjach, bo i drobne przebicia od leżących na drogach ostrych rzeczy, takich jak kawałki szkła, gwoździe itp i to co może uszkodzić oponę od boku, czyli najechanie na coś własnie bokiem - jednego i drugiego jest najwięcej...

Banan
Pro
Posty: 542
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 13, 2014, 15:32
Cytuj

Tych mniejszych dziurek można nawet nie zobaczyć czasami.

A i tak się z nimi jeździ.
Czasem się przejeżdża cały sezon i dopiero jak na zimę opony są zdejmowane myte do schowania i tak dalej, to się wypatrzy, że cośtam było nie tak :) Na szczęście współczesne opony, szczególnie te od markowych producentów, a nie żadne made in China, są bardzo dobre i wytrzymałe na tego typu uszkodzenia mechaniczne.

Gagatek
Pro
Posty: 174
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 16, 2014, 09:04
Cytuj

Raz na tydzień można sobie obejrzeć samochód, tak na wszelki wypadek - nie tylko takie dziurki malutkie, a z czasem robiące się większe, mogą być problemem i sporym wydatkiem, tak samo można łatwo przeoczyć choćby pęknięcie lakieru od uderzenia kamyczkiem podczas jazdy, a potem w takim miejscu lubi robić się rdza i człowiek się nagle po jakimś czasie może zorientować, że pod lakierem ma bardzo duży fragment przerdzewiałej blachy i sprawa jest już do poważne interwencji blacharza-lakierkia, w cenie kilku stówek.
Lepiej jednak na bieżąco tego typu problemy załatwiać, no i sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać, szczególnie po zrobieniu jakiejś dłuższej trasy.

Evan
Pro
Posty: 321
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 16, 2014, 21:14
Cytuj

Nie tylko można, ale nawet powinno się. Niby każdy o tym powinien wiedzieć i pamiętać, ze mną na czele, ale co z tego, skoro tak naprawdę, to nigdy nie ma na to czasu??? Nawet przed dłuższymi wyjazdami zdarza się, że nie mam kiedy pooglądać, czy wszystko w samochodzie jest przed drogą tak, jak powinno być...

Daniello
Pro
Posty: 166
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 17, 2014, 18:44
Cytuj

Też sporadycznie sprawdzam cokolwiek w aucie... wstyd się troche przyznać, ale dwa tygodnie ostatnio jeździłem bez płynu do spryskiwaczy, z jednej strony zupełnie zapominałem o tym, że juz mi się cały skończył, a z drugiej zawsze jak gdzies jechałem to padało i płyn właściwie nie był mi do niczego potrzebny, bo woda zmywała wszystko z szyby. Ale mam mocne postanowienie poprawy i jak będę w jakimś markecie, czyli pewnie jutro, najdalej w poniedziałek, to kupię sobie jakiś wiekszy baniak, tak z 5 litrów i co nie wleję do zbiorniczka, to będę woził w bagazniku, żeby mieć rezerwę jak mi się już skończy to, co wleję.

Awatar
Pro
Posty: 208
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 19, 2014, 08:12
Cytuj

Nie ma nic dziwnego, podejrzewam, że jakieś dziewięćdziesiąt procent ma dokładnie tak samo :)))
Znam tylko kilka osób, samych facetów, którzy naprawdę lubią dłubać przy swoich samochodach i dodatkowo, wbrew pozorom, wcale nie są to zawodowi mechanicy samochodowi, ot po prostu ludzie którzy długo odkładali pieniądze, żeby sobie kupić auto, które naprawdę lubią i teraz o nie dbają adekwatnie do tego lubienia :)

Duncan
Pro
Posty: 128
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 20, 2014, 12:43
Cytuj

Chyba popytam wśród kumpli, czy oni tak robią. Z drugiej strony wiem że nie ma to żadnego sensu, bo na penwo robią tak samo, jak wszyscy, czyli sprawdzają od wielkiego dzwonu, albo zorientują się dopiero wtedy, kiedy im już coś nie działa.

Mikele
Pro
Posty: 652
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 22, 2014, 07:14
Cytuj

No to ja będę w kontrze, odkąd raz dostałem mandat "za niemanie" jednego światła z przodu (nie zauważyłem, że mi się jednak H4 przepaliła) i policjant nic nie chciał zrozumieć, że to musiało być niedawno i tak dalej, to sprawdzam, sprawdzam kilka rzeczy, może nie za każdym razem jak tylko wsiadam do mojego samochodu żeby nim gdzieś sobie pojechać, ale raz dziennie, ewentualnie raz na dwa dni oglądam czy wszystko jest w porządku i czy nie zrobiła mi się taka niespodzianka, jak wtedy. Szkoda kasy po prostu, w wypadku ewentualnego kolejnego spotkania z drogóweczką...

Radzio-
Bula
Advanced
Posty: 69
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 23, 2014, 08:03
Cytuj

No to musiałeś trafić na policjantów albo w zły dzień, albo musieli wyrobić normę mandatów na służbę, bo z tego co ja się orientuję, to za takie rzeczy bardzo rzadko dostaje się od drogówki mandat.

Owszem, zatrzymają, pouczą, czasem nawet lekko opieprzą, ale wlepianie mandatów za to zdarza się rzadko, bo nie mogą udowodnić człowiekowi, że wiedział o tym, że nie ma jednego światła, że żarówka poszła mu już wczesniej i mógł ją wymienić na nową.

Grizzly
Pro
Posty: 156
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 24, 2014, 13:41
Cytuj

Ja kiedyś jeździłem bez jednego światła przez ponad tydzień, kilka razy "nadziewałem się" na drogówkę i na szczęście mnie nie łapali, ale miałem pod ręką gadkę już przygotowaną, że zauważyłem, że jadę na stację po nową żarówkę i że już nawet rękawice mam przygotowane do odkręcenia tych wszystkich pierdół które u mnie muszą być odkręcone, zanim można dogrzebać się do żarówki.

Krecik
Pro
Posty: 174
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 25, 2014, 22:57
Cytuj

Dobra, dobra, co innego jazda z nie działającym światłem, głupie, ale jednak nie bardzo niebezpieczne. A co innego jeżdżenie z uszkodzoną oponą, szczególnie wtedy, jak nie ma się na tyle w głowie oleju, żeby sprawdzać co jakiś czas stan ogumienia w swoim samochodzie. Proszenie się o nieszczęście ?

Nawet więcej, a do tego jeszcze stwarzanie niebezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu drogowego i to wszystko wyłącznie dlatego, że ktoś jest zbyt leniwym dupkiem, żeby jeden raz dziennie obejrzeć sobie samochód, poświęcając na to w porywach do 3 minut.

Duncan
Pro
Posty: 128
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 27, 2014, 08:45
Cytuj

Cytuj z Krecik w May 25, 2014, 22:57
Nawet więcej, a do tego jeszcze stwarzanie niebezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu drogowego i to wszystko wyłącznie dlatego, że ktoś jest zbyt leniwym dupkiem, żeby jeden raz dziennie obejrzeć sobie samochód, poświęcając na to w porywach do 3 minut.

Większość ludzi to są takie "leniwe dupki", w tej liczbie także i ja...
Zrozum wreszcie, że nie dla każdego samochód to jest cacuszko, o które trzeba dbać i na które się chucha, ogląda codziennie i tak dalej.
Ludzie podchodzą do samochodów stricte użytkowo, nie ma w tym absolutnie niczego złego, po prostu tak jest i już. A psują się najczęściej te stare i klepane po jakichś stodołach, czego rozwiązania nie ma innego, niż tylko żebyśmy mieli wreszcie pieniądze na nowe samochody. Ale to oczywiście zależy od rządu, który oczywiście jak zwykle nic w tej sprawie nie zrobi...

Granda
Pro
Posty: 217
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: May 28, 2014, 11:32
Cytuj

Niestety nie uczą o tym, jak się ma kursy na prawo jazdy i nie sprawdzają tego podczas egzaminu, a powinni. Niewiele by trzeba było zmienić, żeby wbić kursantowi do głowy to, że przynajmniej raz na jakiś czas trzeba w samochodzie sprawdzić kilka rzeczy, żeby się miało pewność, że będzie się jechało bezpiecznie.
Tym bardziej, że znakomita większość samochodów w Polsce to przecież auta kupione jako używane mające bardzo często znacznie więcej niż 10 lat. Takie to zdecydowanie powinno się sprawdzać nawet codziennie

Fantomek
Pro
Posty: 362
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 5, 2014, 06:56
Cytuj

Miałem farcika wczoraj, bo już myślałem że i ja będę obowiązkowo musiał sprawdzić jak to wychodzi cenowo i jakościowo, jak się zalewa dziurkę w oponie :) :) :) udało mi się wpaść w poślizg jak jechałem na deszczu troszeczkę zbyt szybko osiedlową uliczką i przywaliłem bokiem opony w krawężnik, tak że aż mocno huknęło... Wysiadłem z samochodu już pogodzony z tym, że na pewno coś będzie do naprawy, jak nie opona rozwalona, to pewnie felga będzie powyginana tam gdzie uderzyła w krawężnik, ale okazało się, że głupi ma szczęście i nic się nie stało.

W każdym razie jest solidna nauczka na przyszłość, żeby już tak nie jeździć, bo następnym razem może się już okazać, że nie będę niestety miał tyle farta :)

Zawodowiec
Pro
Posty: 300
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 7, 2014, 10:25
Cytuj

Jak człowiek się lubi w samochodzie wygłupiać, to lepiej żeby miał zasobny portfel, bo taka jazda drogo kosztuje :)))

Harry
Pro
Posty: 203
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 12, 2014, 08:31
Cytuj

No tak, niektórzy jeżdżą w taki sposób, że prawie naumyślnie prowokują, żeby coś im się z tym samochodem stało, ale też prawda jest taka, że można być najbezpieczniejszym kierowcą na świecie, a i tak trafić na maksymalnego niefarta i po prostu w warunkach zupełnie bezpiecznych coś tam w samochodzie sobie uszkodzić.

Telemark
Advanced
Posty: 57
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 14, 2014, 10:20
Cytuj

Spory kawałek Polski zjeździłem na oponach co do których dowiedziałem się potem, że jedna miała niemały ubytek, nie wiem czy to był przypadek typu "więcej szczęścia niż rozumu", czy to dlatego że miałem Nokiany, które (całkiem słusznie zresztą) cieszą się opinią opon bardzo dobrych i bardzo wytrzymałych. W każdym razie nie o to chodzi, chciałem napisać, że po tym przypadku dopiero mam takie przyzwyczajenie, że raz na jakiś sprawdzam, czy z oponami jest wszystko w porządku i robię to też za każdym razem po tym, jak zdarzy mi się zahaczyć o krawężnik, albo jak przejadę przez głębszą dziurę w jezdni. Na całe szczęście jak do tej pory jeszcze nie trafiłem na dziurę, co pewnie jest efektem głównie tego, że jeżdżę bezpieczniej, chociaż opony musiałem sobie kupić nieco tańsze niż Nokiany, bo dla odmiany w domowym budżecie była dziura :->

JackDannie-
ls
Pro
Posty: 178
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 17, 2014, 08:00
Cytuj

Bo to właśnie tak działa, coś musi się przydarzyć, albo nam, albo jakiejś osobie którą bardzo dobrze znamy, żebyśmy zrozumieli, że takie przypadki to nie jest coś, co nas w ogóle nie dotyczy i żebyśmy zaczęli się nimi na serio przejmować...

Tarkin
Moderator
Posty: 301
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 18, 2014, 10:09
Cytuj

Cytuj z JackDanniels w June 17, 2014, 08:00
Bo to właśnie tak działa, coś musi się przydarzyć, albo nam, albo jakiejś osobie którą bardzo dobrze znamy, żebyśmy zrozumieli, że takie przypadki to nie jest coś, co nas w ogóle nie dotyczy i żebyśmy zaczęli się nimi na serio przejmować...

Niestety większość ludzi nie potrafi robić tego, co się nazywa uczeniem się na błędach, musi sama się sparzyć, żeby się zorientować, że ogień jest niebezpieczny... Trudno, to jest tylko i wyłącznie ich sprawa.
Ja staram się wiedzieć jak najwięcej właśnie po to, żeby nie mieć problemów i związanych z nimi wydatków i idzie mi chyba całkiem nieźle, chociaż nie mogę powiedzieć, żebym był przygotowany zawsze i wszędzie, na każdą ewentualność.

Wojtek
Pro
Posty: 340
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 19, 2014, 22:44
Cytuj

Bo i nie da się być przygotowanym na wszystko, rzecz w tym by być przygotowanym na najbardziej prawdopodobne rzeczy, a o pozostałych wiedzieć, że mogą się wydarzyć i to w zasadzie już wszystko, tylko tyle i aż tyle jest potrzebne, żeby po pierwsze nie dać się zaskoczyć, a po drugie móc w niemal każdej sytuacji zacząć działać od razu po tym, jak nam się coś "pieprznie".

Logo
Pro
Posty: 426
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 24, 2014, 10:03
Cytuj

Jakbym chciał być przygotowany na każdą sytuację jaka może mnie napotkać na drodze, Boże nawet jakbym chciał się przygotować tylko na te, które są zdecydowanie najbardziej prawdopodobne, to myślę że musiałbym ze sobą wozić tonę szpeju w bagażniku, a to przecież chyba nie na tym polega, nie ?

Granda
Pro
Posty: 217
Permalink
Post Odp: ubytek w oponie
w: June 25, 2014, 20:39
Cytuj

Albo się sprawdza takie rzeczy często, na bieżąco, szczególnie wtedy kiedy jest się w jakiejś dłuższej trasie, albo się samemu prosi o kłopoty, a to jest taka sama głupota, jak na przykład nie zapinanie pasów podczas jazdy samochodem, czy bez włączonych świateł nocą

Strony: [1] 2 3 4 5 6
Mingle Forum by cartpauj
Wesrja: 1.0.34; Strona wczytana w 1.128 sekund

Dodaj komentarz

X