Nowości

Ty też o nich marzysz? Poznaj najszybsze samochody świata

122Views

Codziennie rano wsiadasz do swojego Passata, Focusa czy Octavii i… po prostu jedziesz. Popularne samochody, dostępne na kieszeń przeciętnego zjadacza chleba, są projektowane tak, aby dawały satysfakcję. Nic więcej. Motoryzacja to jednak także emocje i marzenia, a ich ucieleśnieniem są supersamochody, które częściej można zobaczyć na zdjęciach w Internecie niż na ulicach polskich miast. Najszybsze samochody świata mają dwie wspólne cechy: są bardzo, bardzo szybkie i bardzo, bardzo drogie. Jeśli od dawna nie masz żadnego obiektu westchnień, to przeczytaj nasz artykuł i poznaj naprawdę szybkie samochody.

 

Hennessey Venom GT

Według oficjalnych danych to właśnie najszybszy samochód świata. Venom jest prawdziwym potworem z 7-litrową V-ósemką pod maską (ze stajni GM). Brytyjski supersamochód nie znalazł się co prawda w Księdze Guinnessa z przyczyn formalnych (nie udało się wyprodukować 30 sztuk, a osiągnięcie prędkości maksymalnej miało miejsce tylko raz), ale to nie zmienia faktu, że z wynikiem 435,31 km/h Hennessey Venom GT jest najszybszy.

 

Bugatti Veyron SuperSport

Ten wspaniały wóz jest najszybszym samochodem świata według szacownego gremium Księgi Guinnessa. Veyron to monstrum, które udało się rozpędzić do nieco ponad 431 kilometrów na godzinę, ale – co ciekawe – dopiero po usunięciu ogranicznika prędkości. Bugatti Veyron ma jeszcze jedną przewagę nad Hennesseyem – to auto rzeczywiście widuje się na ulicach, a więc jeśli masz wolny milion euro (oficjalna cena samochodu), to możesz je sobie sprawić.

 

Koenigsegg Agera One:1

Szwedzka motoryzacja słynie z bezpieczeństwa, komfortu i solidności, a przekroczenie dozwolonej prędkości o choćby 20 km/h może się tam skończyć otrzymaniem mandatu o wartości średniej polskiej pensji. Mimo to zimni Szwedzi odnaleźli w sobie sporo ikry i stworzyli to cudo. Koenigsegg Agera One:1 rozpędza się do 430 km/h, a umożliwia mu to 5-litrowy silnik V8.

 

SSC Tuatara

Jeśli nigdy nie słyszałeś o tym samochodzie, to spokojnie – ta marka dopiero wchodzi na salony i robi to z przytupem, czy raczej przeraźliwym piskiem opon. SSC Tuatara to amerykański supersamochód z 7-litrowym silnikiem V8 o mocy 1350 KM. To wystarczyło do rozpędzenia samochodu do prędkości 430 km/h. Producent później zwiększył moc silnika do 1700 KM (dzięki usunięciu osprzętu odpowiadającego za ograniczenie emisji spalin), co podobno pozwala osiągnąć prędkość 444 km/h, jednak ten wynik nie został oficjalnie potwierdzony.

 

9ff GT9

Ten samochód jest bardziej projektem promocyjnym, niż próbą wprowadzenia na rynek nowego modelu. Odpowiada za niego firma tuningowa z Niemiec, która stworzyła monstrum rozpędzające się do 437 km/h (według producenta). Na osiągnięcie 300 km/h auto potrzebuje tylko 13 sekund.

 

A co z „normalnymi” samochodami?

Nie ma się co oszukiwać: wymienione samochody są tak ekscentryczne, że raczej nieprędko trafią do masowej produkcji. Szybkie wozy można jednak znaleźć także wśród modeli nieco bardziej popularnych, choć wciąż ekstremalnie drogich. Tutaj wymienimy chociażby takie cacka, jak:

 

  • Audi R8 LMX – 320 km/h.
  • Nissan GT-R – 315 km/h,
  • Chevrolet Corvette Z06 – 330 km/h,
  • Dodge Viper GTS – 331 km/h,
  • Lamborghini Aventador – 350 km/h,
  • Porsche 918 Spyder Weissach – 345 km/h.

 

Te samochody to prawdziwe potwory. Opisując je nikt nie mówi o zużyciu paliwa, liczbie poduszek powietrznych, emisji CO2 do atmosfery czy ilości miejsca na nogi. Liczy się tylko prędkość maksymalna i bezkompromisowa radość z jazdy. I chyba właśnie o to tak naprawdę chodzi w motoryzacji. Te supersamochody nam o tym przypominają.

 

admin
the authoradmin
W branży oponiarskiej od kilku lat, zajmuje się m.in aktywnością firmy w Internecie. Prywatnie także pasjonat motoryzacji. Lubi być pierwszy pod kolejnymi światłami :) Aktualnie jeździ na: General Altimax HP, Vredestein Snowtrac 3. Ulubiona właściwość opon: cisza.

Dodaj komentarz

X