Opony zimowe

Wpadłem w poślizg… (co robić?) Dowiedz się koniecznie przed końcem zimy!

59Views

Oblodzone i zaśnieżone drogi to główny powód poślizgów. Najniebezpieczniejszy i niezwykle zdradliwy jest tzw,, czarny lód”. Jest to cienka warstwa lodu pokrywająca nawierzchnie drogi. W takiej sytuacji bardzo łatwo o wpadnięcie w poślizg. Co robić jeżeli auto na oblodzonej nawierzchni wpada w poślizg. Kierowca jadący samochodem bez systemu ABS powinien hamować pulsacyjnie. Co oznacza na przemienne mocne naciskanie na pedał hamulca. Na hamulec naciskamy raz mocniej raz słabiej, aż do momentu całkowitego zatrzymania się pojazdu.

Prowadząc samochód posiadający ABS najefektowniejsze hamowanie występuje wówczas gdy mocno i zdecydowanie wciśniemy pedał hamulca. Należy pamiętać że bardzo oblodzonej nawierzchni samochód z ABS-em ma nieco dłuższą drogę hamowania niż samochód bez tego systemu. Mówiąc o poślizgu wyróżniamy jego dwa rodzaje. Mianowicie podsterowność oraz nadsterowność.  O podsterowności mówimy wówczas, gdy przednie koła pojazdu tracą przyczepność. Natomiast nadsterowność występuje w momencie kiedy tylne koła tracą przyczepność. Co robić w obu przypadkach? W momencie nadsterowności zaleca się wciśnięcie pedału sprzęgła co spowoduje równomierne dociążenie wszystkich czterech kół.

Następnie należy skręcić kierownicą tak aby przednie koła były skierowane tak jak prowadzi droga. Jednocześnie zdejmując nogę z gazu auto zmniejszy prędkość co pozwoli nam na szybsze ,,wyjście” z poślizgu. Jeżeli podczas skręcania w lewo zacznie nam uciekać tył pojazdu w prawo to należy  skręcić kierownicą w prawo co pozwoli na utrzymanie pojazdu w równym torze jazdy. Nie wykonanie ,,odbicia” kierownicą może doprowadzić do całkowitego obrotu samochodu względem własnej osi. Pamiętajmy jednak że nawet najnowocześniejsze systemy montowane w samochodach i duże doświadczenie kierowcy przy nadmiernej prędkości na niewiele się zdadzą. Na zaśnieżonych i oblodzonych nawierzchniach pamiętajmy o zachowaniu szczególnej ostrożności i zdjęciu nogi z gazu.

Paweł
the authorPaweł
W branży oponiarskiej od 2006, zajmuje się m.in aktywnością firmy w Internecie. Zaczynał przygodę z oponami od serwisu opon - zna montaż opon od podszewki. Auto marzeń: Mercedes G (najlepiej AMG). Aktualnie jeździ na: Continental SportContact 3, Michelin Alpin A4. Ulubiona właściwość opon: przyczepność.

1 komentarz

  • Kiedyś zjeżdżałem z góry, na której stoi zamek Grodziec, koło Złotoryi. Była zima, ale dość łagodna, cały poprzedni dzień świeciło słońce i śnieg się rozpuszczał, a w nocy złapał porządny mróz i rano była szklanka… Jechałem nie szybciej niż 20-25 na godzinę, jak zobaczyłem że naprzeciwko mnie stoi w poprzek drogi samochód, to dałem po hamulach, niestety z ABSem to nie miało żadnego sensu… Chciałem wykręcić i uciec między drzewa, pod górkę żeby na niej wyhamować, ale samochód w ogóle nie reagował na kierownicę.

    No i przywaliłem w tego drugiego. Nikomu nic się nie stało na szczęście gość miał kompletnie zdewastowane drzwi tyle, a u mnie – tylko zdrapany lakier na zderzaku :)

    Ciąg dalszy jest taki, że chciał ode mnie OC, to ja mu mówię, że wina obopólna, bo zablokował drogę, nie wystawił trójkąta i nie włączył awaryjnych, tylko zaczął zakładać łańcuchy, jakby droga była tylko jego. Wezwał policję, przyjechał jeden facet, przywitał się z nim, a byli po imieniu, po czym ja dostałem 300 zł i 5 punktów. Okazało się, że zgodnie z prawem można zakładać łańcuchy na samym środku drogi, jeśli tylko ma się znajomych policjantów.

Dodaj komentarz

X