Lepsze opony na tył!

Ciśnienie opon 3 0

Oczywiście, że tak. Jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy mieli okazję przetestować jazdę na różnych oponach, w różnych warunkach. Było to na torze ADAC w Berlinie. Piękne miejsce, otoczone lasami, spokój, cisza i ….., i na tym dobre rzeczy się kończą.

Wsiadając do samochodów instruktorzy niemieccy (na marginesie bardzo mili ludzie) sprowadzili nas na ziemię. Nie ma nic bardziej mylnego jak przekonanie o tym, że nowe opony lepiej zakładać na przód bo tam jest napęd. Co z tego? Wierzcie mi, ważniejsze jest bezpieczeństwo. Przejechałem się samochodem (Audi A6) z zamontowanymi oponami: na przedniej osi zimówki, na tyle nówki (prosto z magazynu) letnie. Bajka. Ruszanie z miejsca rewelacja, hamowanie z prędkości 50 km/h też dobrze, natomiast zabawa zaczęła się w czasie jazdy po okręgu. Masakra, nikomu nie udało się utrzymać na torze jazdy. Auto uciekało nawet przy najmniejszym ruchu kierownicą, nie było mocnych na tego rodzaju konfigurację opon (tu uwaga dla tych co zakładają tylko dwie opony zimowe na przód – poważny błąd).

Potem przesiadłem się na inny samochód z oponami zimowymi na każdej osi – nie miałem większych problemów z prowadzeniem auta. Oczywiście nie upoważnia to nikogo do folgowania sobie na drodze bo nawet zimowe gumy nie uratują nas z poślizgu spowodowanego nadmierną prędkością.

Moi drodzy, każde auto trudniej utrzymać na drodze mając z tyłu słabsze opony, samochód tracąc przyczepność potrafi sprawić nam przykrą niespodziankę. Nie oszczędzajmy na oponach, jest to jedyna rzecz, która łączy samochód z nawierzchnią (przy okazji, powierzchnia przylegania czterech opon do drogi jest mniej więcej równa powierzchni kartki A4), czasami lepiej kupić jeden komplet opon całorocznych i jeździć zimą trochę wolniej niż kombinować konfigurację zima-lato na aucie.

Na pewno ktoś zapyta co zrobić z oponami na przedniej osi, które się szybciej zużywają. Nic prostszego. Kiedy bieżnik w przednich oponach osiągnie krytyczną wysokość 3,5-4 mm należy kupić dwie opony nowe, najlepiej tego samego producenta i założyć je na tył, a mniej zużyte gumy z tyłu auta przenieść na przód.

Życząc wszystkim bardzo szerokich dróg, bez dziur, wolnych od zalegającego śniegu i wody, polecam szczególną rozwagę przy dobieraniu opon do waszego samochodu.